sobota, 17 maja 2014

Niezbędnik rowerzystki

Rowerzyści i rowerzystki: jak sobie radzicie z zmienną, wiosenną pogodą?
Bardzo często mi się zdarza zostawić rower przed sklepem, biblioteka, urzędem, domem i po chwili zastać mokre siodełko... Jazda później nie należy do najprzyjemniejszych.

Można sobie z tym radzić, jasne: na przykład wozić zawsze ze sobą chusteczki albo ręczniki papierowe, żeby siodełko wytrzeć (gorzej z tymi z gąbki lub pianki, w które woda wsiąka). Najpopularniejszy sposób to wkładanie na siodełko jakiejś reklamówki. Tylko jakoś nigdy nie mam jej pod ręką i raz w ten sposób użyta już się do niczego nie nadaje.

No i wreszcie postanowiłam się z tym problemem rozprawić. Niemały wpływ miała na to aktualna pogoda...



czwartek, 15 maja 2014

Syreny

Dzisiaj będzie taka gadka o drugim życiu rzeczy. Właściwie w większości przypadków dopiero od drugiego życia rzeczy zaczynają być ciekawe. Dlatego cenię ciuchy ze szmateksu. Lubię szyć z resztek i skrawków. Lubię targi staroci. StarAnna pewnie nawet nie ogrania ile mam w tym momencie jej torebek, pasków i paru jeszcze innych rzeczy...

Mam też kilka takich, z których jestem szczególnie dumna. Na przykład Syreny.



wtorek, 13 maja 2014

Pokrowiec na laptopa

Ostatnio pracuję w bibliotece. Wożę mojego laptopa w plecaku, ale pokrowiec i tak był mi koniecznie potrzebny. Co tam funkcjonalność, ale przecież lans! Lans musi być.

No i uszyłam patchworkowy pokrowiec, ze starych dżinsów Wojtka.
Taki motyw z szeregiem trójkątów nazywa się "lecące gęci" (flying geese). To wiedza z moich fachowych książek, które mi sprezentowała staranna Zuzanna (o książkach napisze już niebawem, bo jest o czym).

A teraz kącik łamAgi przedstawia: pokrowiec na laptopa!


czwartek, 10 kwietnia 2014

Wiosenne przeróbki cz. 2

Druga przeróbka to szary, długi sweter z kieszonkami z przodu.
Nie lubiłam go specjalnie, bo był dość obcisły i wkładany przez głowę. Był: bo teraz jest zapinany!

I wygląda tak:



wtorek, 8 kwietnia 2014

Wiosenne przeróbki cz. 1

Wiosenne porządki trwają. Już kilka tygodni temu zabrałam się za szafę i wygrzebałam z niej parę starych szmat do przerobienia.

Pierwsza jest zgniłozielona, bawełniana bluzka z rękawem trzy czwarte. Tak naprawdę wcale nie zamierzałam jej ruszać, ale starAnna uszyła piękny kołnierzyk w groszki w stylu retro (i nawet całkiem łatwo udało mi się go wyłudzić. Chyba nawet zwyczajnie go dostałam).

Ta trochę nudnawa bluzka, nadała się dla niego idealnie. I już nie jest taka nijaka.
Teraz wygląda tak:


piątek, 14 marca 2014

Portugalskie kafelki?


Patchwork powstał już jakiś czas temu, no ale ciągle było coś ważnego i nie mogłam się zmobilizować do tego, żeby się Wam pochwalić. Dzisiaj nadszedł ten dzień!

                        

piątek, 21 lutego 2014

Matrioszki łamAgi


Tym razem wymyśliłam sobie coś prostszego niż "debiut łamAgi": kolorowe, wzorzyste paski z matrioszkami w roli głównej. Chyba nawet wyszło dość równo? Tło patchworka jest jasnożółte, a warstwa spodnia w delikatną zieloną krateczkę.